Pierwsze spotkanie…

Mieszkamy w miejscowościach oddalonych od siebie o około 30 km. Do tego każda z nich jest z innej strony Poznania. Więc skąd się znamy?? ;) Pewnego pięknego dnia dostaliśmy z kolegom zaproszenie na imprezkę w domu u pewnej dziewczyny, która widziała nas jakieś 30 minut, jak przedstawialiśmy coś u nich na lekcji (lol). Zdziwiliśmy się, ale postanowiliśmy zrobić wszystko, żeby na nią pojechać. Jakoś się to udało.

A więc przyszedł dzień imprezy, jedziemy z kumplem pociągiem do tej miejscowości. Pierwszy raz w tych regionach. Wysiadamy, a na dworcu nikt na nas nie czeka :| O co chodzi?! Patrzymy, a po chwili wybiegają trzy dziewczyny (specjalnie nam to zrobiły HeH). Jedną z nich była Natalia, druga to jej siostra Klaudia, a trzecia to Agnieszka. Przywitaliśmy się z nimi i poszliśmy do domku gdzie była imprezka. Na początku było strasznie nudno. Nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić. Same dziewczyny, nas dwóch i jeszcze jakiś koleś (lol). Na szczęście chwile później przyszli jeszcze jacyś chłopacy. Pogadaliśmy, poznaliśmy się. Ale nadal było nudno. Agnieszka (organizatorka imprezki) “wyrzuciła” połowę osób, żeby poszli obejrzeć sobie film. A my z Szymonem (moim kumplem) wyciągnęliśmy alkohol i rozlaliśmy między pozostałymi osobami. Następnie wyszliśmy na parkiet. No i poprosiłem Natalię do tańca. Pogadaliśmy sobie, poznaliśmy się troszkę no i coś zaczęło nas do siebie “ciągnąć”. Tańczyliśmy ze sobą już do końca imprezki, aż przyszedł tatuś Agi i kazał nam iść spać:) Następnego dnia znowu ze sobą rozmawialiśmy i tak minął cały dzień, aż trzeba było wracać do domku. Ale na tym się nie skończyło. Po krótkim czasie znowu się spotkaliśmy, i tak coraz częściej.

Explore posts in the same categories: O nas

Comment: